Look4dog.com

 Pasożyty u psa to częsty problem, z jakim borykają się jego właściciele. Poniżej przedstawimy ich rodzaje. 

smutny pies, pies z robakami

Pasożyty wewnętrzne

To najczęściej występujący problem u naszych czworonogów, a ponieważ jest ich sporo w środowisku zewnętrznym łatwo dochodzi do zakażenia nimi psa. Należy zwrócić na to szczególna uwagę w opiece nad naszym psem, ponieważ pasożyty są także zagrożeniem dla naszego i naszych dzieci zdrowia. Głównie chodzi o tasiemczycę i glistnicę.

Jak zaraża się pies?

Pies zaraża się najczęściej przez kontakt bezpośredni. Dotyczy to zarówno pasożytów zewnętrznych: pchły, kleszcze, świerzbowce oraz pasożytów wewnętrznych, które dostają się drogą pokarmową. Pamiętajmy o tym będąc na spacerze np. w lesie czy na łące. Patrzmy uważnie na swojego pupila, biegającego luźno, czy czasem nie znalazł interesującego martwego ptaka, który może być zarobaczony. Sporo z nas, będąc na spacerze pozwala pić wodę z kałuży, a to niestety duży błąd z naszej strony. Dlaczego? ponieważ w kałużach nie tylko jest chemia, ale także GIARDIA inaczej LAMBLIA, której jest się naprawdę ciężko pozbyć. Na choroby ze strony Lambli bardziej narażone są młode pieski, które nie ukończyły roku. Zakażenie Lamblią czy innymi robakami dochodzi także w wyniku zjedzenia odchodów innych zwierząt. Dlatego tak bardzo ważne jest, aby po swoim psie posprzątać, zwłaszcza w miejscach gdzie bawią się, np. na trawie dzieci. Pamiętajmy o tym, że pasożyty, które występują u psów, nie zawsze stanowią dla nich duże zagrożenie, za to drastycznie mogą wpłynąć na nasze zdrowie. Kiedy dostaną się do naszego organizmu będą wędrować po tkankach, zagnieżdżając się w różnych narządach wewnętrznych płucach, mózgu czy też w gałce ocznej. Larwy pasożytów wydalane są wraz z kałem i możemy je przenieść na butach, a psy niestety na swoich łapkach. 

Lamblia jak i inne pasożyty żyjące w przewodzie pokarmowym psa min. tasiemiec, glisty, nicienie, obleńce mogą powodować bardzo poważne problemy zdrowotne. Niektóre psy, mające w swoich jelitach pasożyty mogą być osowiałe, mają słabszą odporność, brak apetytu, matową sierść oraz biegunki. Dobrze, jeżeli zauważymy takie objawy u swojego psa, wtedy możemy szybko wdrożyć odpowiednie leczenie. Są jednak psy, u których typowe objawy świadczące o robakach nie występują, a wydalając je wraz z odchodami przyczyniają się do ich rozprzestrzeniania w środowisku. Pamiętajmy o regularnym badaniu kału i krwi. Jeżeli wynik badania potwierdzi obecność pasożytów, wtedy lekarz poda odpowiednie leki przeciwpasożytnicze zawierające (metronidazol, tinidazol, fenbendazol ). U mojego psa leczenie Lambli trwało dość długo. Otrzymywał różnego rodzaju leki farmaceutyczne, które tylko zmniejszały liczbę cyst. Zaczęłam szukać w internecie sposobów na pozbycie się tego dziadostwa. Okazało się, że na rynku jest sporo preparatów naturalnych, które doskonale radzą sobie z tym pasożytem. Mojemu psu (Drago, owczarek niemiecki długowłosy) pomogła kuracja z wyciągu z czarnego orzecha. Należy jednak pamiętać, że każdy pies jest inny i inaczej będzie reagował na podawane preparaty, dlatego zawsze należy to skonsultować z lekarzem weterynarii. 

Pasożyty zewnętrzne

To kolejna zmora, z którą walczą właściciele psów. Pchły, wszoły, kleszcze, wszy wywołują u naszego pupila duży dyskomfort i przyczyniają się do powstawania wielu chorób. 

Pchły u psa

Są najczęściej spotykanym pasożytem jakiego możemy dojrzeć gołym okiem. Te malutkie owady mogą być bardzo groźne, jeżeli będą długo bytować na skórze naszego czworonoga. Psy zarażają się od innych zwierząt, np. podczas spaceru. Te małe owady potrafią w ciągu całego dnia wyssać z naszego psa znacznie więcej krwi, niż waży pchła. Niestety walka z pchłami nie należy do łatwych, ponieważ samica potrafi złożyć ok 50 jaj dziennie, które następnie trafiają na psie posłanie, są w dywanie, na fotelu, czyli w tych wszystkich miejscach, w których przebywa pies. Jeżeli zobaczymy, że nasz pies zaczyna się częściej drapać, należy przeszukać jego sierść, czy aby nie ma nieproszonych lokatorów w postaci małych pcheł. Najlepiej robić to wieczorem, gdyż wtedy pchły wykazują się bardzo dużą aktywnością gryzienia. Ugryzienie przez pchłę psa, nie jest dla niego przyjemne. Miejsca te stają się bolesne, często zaczerwienione, a ich jad powoduje tzw. pchle zapalenie skóry. Częstym tego objawem, jest brak sierści w miejscu ugryzienia i zwiększone jego wylizywanie. Niestety wskutek wtórnych zakażeń bakteryjnych dochodzi do ropnego zapalenia skóry. Larwy pcheł mogą także przenosić pasożyty wewnętrzne np. tasiemca. Nie zawsze uda nam się znaleźć w gęstym futrze naszego psa tego pasożyta, ale możemy za to zobaczyć jego odchody, które są brunatne i przypominają grudki ziemi. Prostym sposobem aby stwierdzić, że przyczyną drapania są pchły, jest wyczesanie psa, który stoi na białym prześcieradle lub innym białym materiale. Podczas wyczesywania gęstym grzebieniem, powinniśmy zauważyć czerwone plamki, które są odchodami pcheł. Do walki z pchłami możemy stosować różne preparaty, które dostępne są w sklepach zoologicznych lub w lecznicach weterynaryjnych.  Warto na ten temat porozmawiać z psim lekarzem, gdyż środki te zawierają w sobie chemiczne substancje owadobójcze, które nie są obojętne dla zdrowia naszego psa. Lekarz znający naszego psa powinien dobrać odpowiedni preparat, który nie tylko zlikwiduje pchły, ale także ich jaja. 

Kleszcze u psa

Kleszcze u psa, możemy znaleźć praktycznie przez cały rok i jest ich z roku na rok  coraz więcej. W naszym kraju żyje kilkanaście gatunków kleszczy, lecz najniebezpieczniejsze dla naszego psa są Ixodes ricinus i Dermacenter reticularis. Niestety aktywność żerowania kleszczy trwa przez większość roku. Zaczyna się już na przełomie lutego i marca, a ponieważ zimy są coraz to łagodniejsze i nie ma silnych mrozów, mogą także pojawić się w grudniu i styczniu. Kleszcze atakują nasze psy z krzaków, z drzew liściastych, sporo jest ich też w trawie. Kleszcz przyczepia się do skóry psa szybko i tkwi w niej bardzo długo. Dlatego ważne jest, aby kleszcz został bardzo szybko ze skóry wyciągnięty. Wtedy jest większe prawdopodobieństwo, że nie dojdzie do zakażenia. Kleszcza należy wyciągać bardzo powoli, aby nie oderwać samego odwłoku. Pozostawiony w skórze aparat gębowy, może przyczynić się do powstania ropnia. Niektórzy stosują różne metody w celu pozbycia się kleszcza z psa - np. smarują tłuszczem, pryskają alkoholem. Niestety kleszcz zaczyna się bronić i  wtłacza większą ilość toksyn w skórę psa. 

Kleszcze u psa mogą przyczyniać się do powstania choroby odkleszczowej. Jest ona groźna i prowadzi do śmierci psa, jeżeli nie zostanie w porę rozpoznana. Babeszjoza, bo o niej mowa coraz częściej dotyka naszych psów. Kleszcze u psa, kiedy już wbiją się w skórę, wprowadzają wraz ze swoją śliną do psiego krwioobiegu pierwotniaka Babesia canis, który rozpoczyna rozmnażanie przez podział. Pierwotniak ten w bardzo szybki sposób rozmnaża się, doprowadzając do rozerwania się krwinek czerwonych. Objawy babeszjozy nie pojawiają się od razu po ukąszeniu. Okres inkubacji trwa od 10 do 20 dni. Pierwszymi objawami, które mogą świadczyć, że nasz pies jest chory to bladość śluzówek oraz spojówek, a przede wszystkim zmiana koloru moczu z żółtego na czerwony. Apatia, brak apetytu, przyspieszony oddech i szybka akcja serca to kolejne objawy babeszjozy. Występuje też bardzo wysoka temperatura 40 - 42 stopni, zaburzenia neurologiczne, bolesność narządów wewnętrznych np. trzustki, obrzęk kończyn, wymioty. Babeszjoza jest trudna w leczeniu. Polega ono na podawaniu leków, które zniszczą pierwotniaka, często także potrzebna jest transfuzja krwi. Bywa też tak, że pies ukąszony przez kleszcza, który ma w sobie tego groźnego pierwotniaka nie zachoruje. Będzie on jedynie nosicielem tego pasożyta. Jednak do rozwoju tej choroby może dojść, kiedy psu z jakiegoś powodu spadnie odporność lub przeżyje silny stres. Niestety taki pies, który jest tylko nosicielem może zarażać inne zwierzęta w wyniku pogryzienia lub też przy przetaczaniu krwi. Babeszjozę może także przekazać ciężarna suka swoim maleństwom. 

Pamiętajcie, aby zabezpieczyć swoich pupili przed kleszczami. Obecnie na rynku są przeróżne specyfiki, obroże, kropelki, tabletki oraz naturalne produkty ziołowe, które w większym lub mniejszym stopniu zabezpieczą psa przed kleszczami. Nie każdy preparat będzie odpowiedni dla Waszego psa, bo każdy pies jest inny. Jeden będzie nosił obrożę ochronną, drugi pomimo, że nosi taką samą obrożę kleszcze będzie łapał. Ja osobiście swojemu psu podaję tabletki. Ktoś może powiedzieć, że truję psa chemią. Ale wychodzę z założenia, że wolę aby mój pies dożył 10 lub więcej lat i odszedł za Tęczowy Most z powodu choroby wątroby, niż miałby go pokonać kleszcz. Najważniejsza jest profilaktyka. 

Ładowanie komentarzy...

Ta strona używa plików cookie i innych podobnych technologii. Korzystanie z niej bez zmiany ustawień dotyczących
cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w Polityce prywatności.