Look4dog.com

Dragon jest owczarkiem niemieckim długowłosym i jest na diecie Barf, którą coraz częściej wybierają właściciele psów, zarówno ras malutkich, jak i ras dużych. Skrót Barf - Biologically Appropriate Raw Food czyli Biologicznie Odpowiednie Surowe Jedzenie.

Barf owczarek niemiecki

Na czym polega Barf?

Zasady tej diety są zasadniczo proste, naśladujemy naturalną dietę dzikich przodków naszych psów. Podając mięso, kości mięsne, warzywa i owoce w postaci surowej. Dragon będąc szczeniakiem otrzymywał jedną z suchych karm dostępnych na rynku. Pewnego dnia stwierdził, że jeść już jej nie będzie, więc kupiłam worek innej. Aby bardziej mu smakowała, dodawałam do miski olej z łososia itd. Pewnego dnia wpadł mi w ręce artykuł o diecie Barf. Suche chrupki całkowicie odstawiłam i zaczęłam podawać surowe mięso. Od tamtej pory miska zawsze jest wylizana:). W diecie tej, bardzo ważne jest, aby pokarm był urozmaicony, bez dodatku węglowodanów typu kasza czy makaron. Im więcej rodzajów mięsa i podrobów tym lepiej. Nie możemy podawać psu przez cały czas indyka czy wołowinę. Osobiście uważam, że jest to super sposób żywienia naszych czworonogów. Sama go stosuję, choć wymaga ode mnie sporo wysiłku.

Zalety diety Barf

  • błyszcząca sierść
  • brak nieprzyjemnego zapachu z pyszczka
  • mniejsze koszty!
  • zdecydowanie mniejsze odchody
  • znakomita kondycja
  • miska zawsze pusta
  • czystsze zęby
  • rzadsze odrobaczanie 
  • brak produktów zbożowych
  • bardzo dobre źródło białka 

Dostarczamy psu najświeższe składniki, witaminy, minerały oraz niezbędne kwasy tłuszczowe. Pies, spożywając surowe mięso otrzymuje enzymy, przeciwutleniacze i bakterie, niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Kupując mięso z pewnego źródła mam pewność, że jest zdrowe, bez środków chemicznych, nieprzetworzone i bez produktów zbożowych, a przede wszystkim wiem co podaje. W przypadku np. suchej karmy muszę zaufać producentowi, że to co jest napisane w składzie faktycznie znajduje się w suchych chrupkach. 

Wady diety Barf 

  • nie jest tak wygodna, jak wsypanie chrupek do miski
  • aby stosować tą dietę, musimy najpierw się troszkę do szkolić w tym temacie
  • w zależności od wielkości psa, warto mieć sporą zamrażarkę
  • zabiera znacznie więcej czasu, niż kupienie worka suchej karmy

Menu Dragona 

Podstawą diety Dragona, a więc diety Barf, jest praktycznie każdy rodzaj mięsa: indyk, wołowina, cielęcina, dziczyzna, jagnięcina, baranina, kozina, konina, gęś, kaczka, królik, perliczka, łosoś itd. Otrzymuje również, ale zdecydowanie mniejsze ilości podrobów różnych gatunków zwierząt: wątrobę, nerki, śledzionę, grasicę, móżdżki, serce z wyjątkiem podrobów wieprzowych. Podroby zawierają duże ilości witamin między innymi witaminę A, C, E, D, K, witaminy z grupy B, przede wszystkim B1, B2, B3, B5, B12 oraz kwas foliowy, biotynę, selen, cynk. Kości to też element diety, jednak muszą to być kości mięsne, a nie same gołe gnaty. W jego diecie często pojawia się udko z kaczki, szyja indycza, ogon cielęcy, chrząstki cielęce. Barf to także warzywa i owoce, jednak w diecie mojego psa podawane są sporadycznie. 

Trudne początki 

Początki stosowania tej diety nie były dla mnie proste. Musiałam każdy posiłek odpowiednio bilansować. Odpowiednia ilości mięsa do odpowiedniej ilości kości, aby zachować prawidłowy stosunek wapnia do fosforu. Nie zawsze się to udawało. W diecie tej, o czym nie wiedziałam na początku, ważne jest też podawanie odpowiedniej ilości tłuszczu, w przeciwnym razie mocznik może wyjść w badaniach poza swoje normy. Tak było u nas. Jednak zmiana diety, polegająca na zwiększeniu dodatku tłuszczu w posiłku, doprowadziła do unormowania się mocznika. 

Uważam, że niezależnie czym karmimy swojego psa, warto raz do roku czy też raz na pół roku robić badania krwi naszych pupili. Wtedy mamy pewność, że nic złego się nie dzieje. 

Obecnie na rynku jest sporo opracowań na ten temat. Osobiście mogę polecić książkę Małgorzaty Olejnik “ Pies na diecie Barf “ wyd. Helion. Są także kalkulatory, które pomogą wam skomponować posiłek, aby był dobrze zbilansowany. 

Dawka żywieniowa

W przypadku tej diety, nie ma tak jak przy podawaniu suchej karmy. Znamy określoną ilość chrupek jaką należy podać psu i wsypujemy ją do miski. W diecie barf nie ma z góry określonego podziału ile czego się podaje. Dzienna dawka żywieniowa wynosi średnio od 2 - 4 % oczekiwanej wagi psa dorosłego. Inaczej będziemy karmić szczeniaki, inaczej psa starszego czy też psa aktywnego od kanapowca. Dragon jest owczarkiem niemieckim, według wzorca może ważyć 43 kg. Jeżeli odniosłabym się do tej wagi to powinien dziennie dostawać 1,30 kg mięsa. W przypadku mojego psa jest to bardzo dużo i po pewnym czasie stałby się otyły. Dlatego przy dobieraniu odpowiedniej porcji musimy obserwować naszego pupila. Jeżeli ilość podawanego pożywienia powoduje, że nasz pies chudnie wtedy procentową ilość zwiększamy. Jeżeli natomiast przybiera na wadze to obniżamy. Wszystko też zależy od rasy i aktywności danego psa. W tej chwili Dragon waży 37 kg i otrzymuje raz dziennie ok 500g mięsa, więc jest to mniej niż średnia procentowa. W diecie barf przyjmuje się, że  50% to mięso, podrobów 20%, kości 15%, warzywa 10% i owoców 5%. Do tego mogą dochodzić także różne dodatkowe suplementy typu, algi, drożdże, MSM, ostropest, olej z łososia, żółtko, czystek, drożdżę. Wszystko zależy od tego czego pies potrzebuje. Z supelmentów jakie ja podawałam swojemu psu, to przede wszystkim olej z łososia, algi oraz MSM. MSM to nic innego, jak związek siarki biogennej, która ma działanie przeciwzapalne i przeciwbólowe. Wpływa także na regenerację tkanek chrzęstnych w stawie, wspomaga układ odpornościowy, łagodzi objawy refluksu i  alergii pokarmowych. Przyczynia się także do poprawy kondycji skóry oraz sierści. Szczerze mówiąc to nigdy, aż tak bardzo nie przywiązywałam uwagi do tych procentów. Posiłek przygotowuję na oko, obserwując Dragona. Bo kto, jak nie właściciel zna tak dobrze swojego psa?

Zaopatrzenie w mięso!

Na początku swojej drogi, kupowałam mięso ze zwykłego mięsnego sklepu, jednak cenowo wychodziło to bardzo drogo. Później trafiłam na firmę, od której przez jakiś czas kupowałam gotowe miksy już zamrożone.  Po jakimś czasie mój pies nie chciał już tego jeść. Fakt, że nieraz to mięso po rozmrożeniu było strasznie suche. Któregoś dnia, do miski z miksem gotowym wrzuciłam kawałki zwykłej wołowiny sklepowej. Ku mojemu zdziwieniu wołowina została zjedzona, a reszta została w misce. Od tamtej pory sama kupuję i przygotowuje jedzenie. Kwoty za gotowe miksy były niższe niż mięso ze sklepu, ale wciąż wychodziło za dużo. Zaczęłam czytać, sprawdzać i szukać. Rewelacyjnie sprawdziły się zakupy grupowe na Facebook’u, z grupą osób karmiących swoje psy Barfem. Pamiętam jak z koleżanką pod osłoną nocy, czyli około godziny drugiej nad ranem, przepakowywałyśmy mięso z jej bagażnika do mojego. Tylko dlatego, że w ubojni mieli poślizg:). Niestety kupując samemu świeże mięso, trzeba je szybko poporcjować, zapakować w woreczki i do zamrażalnika. Nie ukrywam, wymaga to trochę czasu i poświęcenia.  Ale czego się nie robi dla swojego ukochanego psa. Niedawno trafiłam na fajną firmę zajmująca się Barfem. Zamawiam u nich, a kurier dostarcza mi pod drzwi gotowe, zamrożone, różnego rodzaju gatunki mięs i podrobów. Cenowo wychodzi o wiele mniej, średnio miesięcznie płacę jakieś 120 - 150 zł dla psa ważącego 37 kg. 

Ta strona używa plików cookie i innych podobnych technologii. Korzystanie z niej bez zmiany ustawień dotyczących
cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w Polityce prywatności.